Przemysł i budownictwo w paździeniku

W październiku, kolejny miesiąc z rzędu przemysł odnotowuje bardzo dobre wyniki. Produkcja sprzedana przemysłu wzrosła wyjęciu październik 2006 do października 2005 r. o 14,6%. Zaczyna się ożywiać sektor dział spożywczy i włókienniczy. Wzrost w obydwu przypadkach przekroczył wyniósł ok. 15%. W tempie od 15% do 27% rozwijały się działy od produkcji wyrobów chemicznych (PKD 24) po produkcję pojazdów mechanicznych (PKD 34). 14% wzrost utrzymał dział 36, w którym przeważają producenci mebli. Na uwagę zasługuje fakt, iż  niektóre działy utrzymują wzrost pomimo spadku cen. Mam przykładowo na myśli producentów urządzeń elektronicznych, pojazdów czy mebli oraz podmioty z działu 22 obejmującego działalność wydawniczą. Spadły przychody ze sprzedaży w dziale 23 (dominują tam producenci paliw) w wyniku spadku cen paliw. Wyjątkowy spadek miał miejsce w dziale 35 (produkcja pozostałych środków transportu jak statki, tabor kolejowy i produkcja lotnicza). W tym przypadku mogło mieć znaczenie oddanie do użytku statków pełnomorskich o tonażu aż  trzykrotnie mniejszym w porównaniu z październikiem 2005 r. (to był wyjątkowy miesiąc w ostatnich latach) i zasady płatności. Nie oznacza to oczywiście upadku polskich stoczni. Największe stocznie mają pełny portfel zamówień (niestety nie musi to być tożsame  z opłacalnością) i zaistniała sytuacja jest dość charakterystyczna w tym sektorze. Po prostu stocznie podejmują się budowy statków o różnym tonażu i czasie niezbędnym do budowy.

Tak dobre wyniki produkcji przemysłowej w pierwszym miesiącu IV kw, dobrze rokują dla pozostałych dwóch miesięcy tego roku. Wygląda więc na to, że gospodarka nie ma najmniejszej ochoty zwalniać.

Swoje piękne chwile przeżywa budownictwo. W październiku roczny realny wzrost przekroczył 28%! Żeby bardziej podziałać na wyobraźnię, podam iż w ostatnim 10-leciu taki rezultat odnotowano tylko 6 razy. Powstaje pytanie czy wyniki października rzucają nowe światło na trend w budownictwie. Wolę jeszcze poczekać na wyniki kolejnego miesiąca lub nawet dwóch by potwierdzić, że dotychczas utrwalający się trend wzrostu rzędu 15% może być poważnie przełamany.

Marek Żeliński, grudzień 2006

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gospodarka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.