Rynek TFI w kwietniu


Analiza zmian w aktywach funduszy wskazuje, że mamy kontynuację trendów z ostatnich miesięcy. Polacy nadal najchętniej dają pieniądze w fundusze akcyjne i mieszane, czyli takiej które mogą inwestować w akcje nawet ponad połowę zgromadzonych środków. Blisko połowa nowych pieniędzy wpłynęła do funduszy akcyjnych inwestujących na krajowym rynku. I trudno się dziwić, bo krajowe indeksy giełdowe pną się w górę. Niemal co miesiąc, WIG ustala nowe rekordy i pozwala wierzyć, że to tak prędko się nie skończy. Wskutek tego udział środków ulokowanych w krajowych funduszach akcyjnych w strukturze funduszy sięga już niemal 23%. Wyniki kwietniowe potwierdzają również wzrost zainteresowania zagranicznymi funduszami akcyjnymi. Wprawdzie, za granicą nie tak łatwo o wzrosty tak dynamiczne jak w Polsce, ale co najmniej z powodów dywersyfikacji warto się nimi zainteresować, co też Polacy czynią. W kwietniu przyrost środków ulokowanych w zagranicznych funduszach akcyjnych niemal dwukrotnie przekroczył przyrost WAN w krajowych funduszy akcyjnych (18,7% zagraniczne, 10,3% krajowe).

Systematycznie wychodzimy z funduszy papierów wartościowych. Rozumiem to z w przypadku funduszy zagranicznych (waluta), ale polskich to już niekoniecznie. Część inwestorów przenosi środki do funduszy mieszanych co ma dać pozory bezpieczeństwa. Zamiast więc samodzielnie tworzyć portfel, część środków przesuwamy do funduszy które ustalają proporcje akcji i papierów wartościowych za nas z nadzieją że jak będą wzrosty na giełdzie to z nich skorzystamy, a jak spadki – momentalnie nasze pieniądze bezpiecznie wylądują w rządowych papierach wartościowych. W kwietniu, po trzech miesiącach wzrostu, spadła wartość funduszy pieniężnych i gotówkowych. Jeżeli spojrzeć na to z perspektywy struktury, to jest to drugi miesiąc z rzędu spadku.

My po prostu nie mamy ochoty na bezpieczeństwo, a przynajmniej ją tracimy. Na ilustracji zaprezentowałem analizę zmian w strukturze funduszy. Podzieliłem je na trzy grupy. W agresywnej ulokowałem fundusze akcyjne, mieszane i tzw. niestandardowe. Fundusze stabilnego wzrostu, to grupa jednoskładnikowa. A reszta to fundusze bezpieczne. Zmiana w strukturze byłyby nieco wolniejsze, gdyby od agresywnych odjąć efekt wzrostu cen akcji, a w bezpiecznych nie wykazywać skutków wzmocnienia złotego. Niemniej z całą pewnością zasadniczo nie zmieniłoby to kierunku zmian.

Wzrost rynku nie powstrzymuje w nas jednak chęci poszukiwania nowych rozwiązań. W kwietniu rozpoczęło działalność 8 nowych funduszy które zebrały niemal 760 mln pln, czyli 95 mln pln na jeden. Były w tym fundusze z grupy alternatywnych, czy też niestandardowych oraz fundusze małych i średnich firm, które z racji wyników i dywersyfikacji portfeli, cieszą się ostatnio dużą popularnością.

W kwietniu wśród funduszy akcyjnych jedne z najlepszych wyników osiągały fundusze małych i średnich firm. Wzrosty miesięczne od 6% do 11%. Fundusze akcji zagranicznych dawały na ogół rezultaty słabsze od krajowych, ale wzmocnienie złotego uczyniło wyniki jeszcze gorszymi, szczególnie w przypadku funduszy operujących na rynku azjatyckim.

Bardzo ładne wyniki odnotowały fundusze z grupy ALT (alternatywne). Z tłumaczeniem wyników tej grupy funduszy mam największy problem, bo – co oczywiste – nie ujawniają składu portfela na koniec każdego miesiąca, a lektura ich statutów pozwala się dowiedzieć, że mogą inwestować niemal we wszystko. Dodatkowym problemem jest także ich stosunkowo krótki okres istnienia, który i tak przypada na okres koniunktury gospodarczej i giełdowej. Prawda o takich funduszach wychodzi dopiero w okresach przeciętnej koniunktury i kiedy giełdy światowe są „flat”. Próbowałem niedawno przejrzeć sprawozdanie jednego z takich funduszy, ale jakość skanowanego oryginalnego dokumentu pozostawiała wiele do życzenia.

Ciekawych spostrzeżeń dostarcza analiza udziału poszczególnych TFI w rynku i zmian. Wśród liderów, ładnie pną się w górę TFI PKO i ING. W ostatnich dwóch miesiącach traci nieco „parę” BZ WBK AIB. Słabiutko jest z BPH. Jedynie w marcu fundusz ten odnotował 6% wzrost. Fundusz powinien popracować nad niewielkim poszerzeniem oferty i reklamą oraz siecią dystrybucji. Wyniki funduszy w podstawowych grupach wydają się być atrakcyjne. W ostatnich dwóch miesiącach nabiera rozpędu Pioneer Pekao, który stale tracił rynek. Dynamika wzrostu WAN nadal jest poniżej dynamiki rynku, ale od marca widać wyraźną i chyba nieprzypadkową poprawę. Cztery największe TFI. których udział w rynku przekracza lub sięga 10%, łącznie ma ok. 62% rynku i pomijając minimalne zmiany, wartość ta jest stała od wielu miesięcy. Powoli ale systematycznie coraz większe miejsce na rynku uzyskują małe TFI. Tutaj pomaga poszerzenie oferty, ale chyba najskuteczniejsza jest ekspansja poprzez nowe i niestandardowe fundusze. Na rosnącym i szukającym pola do dywersyfikacji taka strategia jest w miarę skuteczna. A kto traci? Tracą najczęściej TFI środka, czyli z udziałem od 3% do 6%. Wciąż traci TFI SEB, ale trzeba przyznać że z miesiąca na miesiąc proces ten słabnie. Moim zdaniem to konsekwencja przede wszystkim wyników. Analizując wyniku na tle rynku, trudno nie dojść do wniosku że zarządzanie dłużnymi papierami wartościowymi pozostawia wiele do życzenia.

Marek Żeliński, maj 2007

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Finanse osobiste. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.