Nowoczesna R.Petru przedstawia swoją ofertę dla Polaków

Nowoczesna Ryszarda Petru nie
jest już nowością na polskiej scenie politycznej. Znamy poglądy przedstawicieli
tej partii z kampanii wyborczej plus jej działalność od około roku. Jak sądzę
więc, nie ma większych problemów z ‘pozycjonowaniem’ tej partii na scenie
politycznej. Niemniej jakiś niedosyt zapewne jest, ponieważ działalność
obecnego rządu powoduje, iż partie opozycyjne skupione są bardziej na odnoszeniu
się do działań rządu PiS niż prezentacji własnego programu.

Nowoczesna ma też problem z tzw.
przyprawioną ‘gębą’ liberałów  przez część
opinii publicznej, polityków i niektórych tzw. liderów opinii publicznej. W
potocznej opinii Nowoczesna to liberalna ekonomicznie i światopoglądowo partia,
reprezentująca rzekomo interes wielkich międzynarodowych korporacji, banków itd.
Nie ma to wiele wspólnego z rzeczywistością, ale twórcom tych teorii wcale to
nie przeszkadza.

Program Nowoczesnej jest dość
ogólny, co nie oznacza iż nie ma tam smaczków, ciekawostek czy odważnych poglądów
i propozycji. Niektóre z deklaracji wydają się niespójne z innymi lub sprzeczne.
Ale ten akurat zarzut można postawić programowi każdej partii. Co do zasady
Nowoczesna nie chce zaserwować nam rewolucji, m.in. dlatego, że sporo tego co
zrobiliśmy po 89-tym, było słuszne i wymaga jedynie korekty, zmiany priorytetów
itd. Nowoczesna nie rezygnuje z pomocy społecznej, wsparcia itd. Wręcz
przeciwnie, Nowoczesna w wielu miejscach programu kładzie nacisk na wsparcie słabszych
ekonomicznie grup,  danie szansy na
rozwój (m.in. edukacja itd.) i szereg innych działań prospołecznych. Już w początkowych
zdaniach jest mowa o przekazaniu na cele społeczne (wsparcie ekonomiczne,
służba zdrowia itd.) części,  z uzyskanego
dzięki jej pomysłom, zwiększenia dochodów budżetowych.

Nowoczesna przypomina, że „Będziemy
wzmacniać mechanizmy wolnego rynku i konkurencji, bo najlepiej służą dobrobytowi”.
To ważna i odważna deklaracja, bo w ostatnich latach moda na krytykowanie
gospodarki wolnorynkowej poszła tak daleko, że część społeczeństwa chyba
uwierzyła, że istnieje socjalizm z wolnorynkowymi akcentami tak gdzie nam to
wygodne. Nowoczesna słusznie przypomina, że to gospodarka wolnorynkowa to  kreatywność i rywalizacja, co daje szybszy
rozwój, poprawę warunków życia itd.

Finanse publiczne. Nowoczesna
chce zbilansowanego budżetu i niskich podatków. Niestety nie wiadomo jak
uzyskamy zbilansowanie, zwiększeniem wpływów czy wstrzymywaniem wzrostu
wydatków. Co ciekawe, zasada zbilansowanego budżetu miałaby być wpisana do konstytucji.
Odbieram to raczej jako skrót myślowy. Idea słuszna, ale mało realna. Kraje
rozwijające się i tak funkcjonuję z deficytem finansów publicznych. To czasami
konieczne i nieuniknione. Naszym problemem jest wymyślenie skutecznej formuły ograniczającej
populistyczne i niebezpieczne dla finansów publicznych pomysły polityków
jak  np. 500 plus. Niemniej pomysł
wpisania do konstytucji formuły która ograniczy zapędy polityków, jest ciekawy
i warta wsparcia. Nasze doświadczenia wskazują, że wpisywanie ograniczeń w
ustawach (nie w konstytucji) niestety jest nietrwałe. Zrównoważony budżet
miałby chronić przed niebezpiecznych zadłużaniem państwa.

Polityka wobec sektora państwowego.
Redukcja wsparcia dla sektora oraz ograniczanie monopolistycznej pozycji. Koniec
dopłat do nierentownych kopalń. Nowoczesna wraca do pomysłu ograniczenia liczny
firm państwowych głównie do tych o znaczeniu strategicznym lub o istotnym
znaczeniu społecznym (np. wodociągi, uczelnie itd.). Państwo ma się wyzbyć lub
zredukować obecnie posiadane pakiet akcji w firmach które takiego statusu nie
mają.

Rolnictwo. To jeden z tych
punktów gdzie Nowoczesna zaprezentowała sporą odwagę, z czego kilka pomysłów
jest godnych uwagi. Od razu można powiedzieć, że Nowoczesna nie zamierza
rywalizować z PiS czy PSL o rolników z najmniejszych gospodarstw, ale i ci z
tych większych mogą kręcić nosami. Pomijając szczegóły, jak się zdaje Nowoczesna
chce odebrać dopłaty obszarowe gospodarstwom które je pobierają praktycznie nie
prowadząc działalności rolniczej. Gospodarstwa produkcyjne mają być objęte
VATem i obligatoryjnym ubezpieczeniem, a właściciele pow. 300 ha staną się ‘klientami’
 powszechnego systemu emerytalnego.

Polityka mieszkaniowa. To już zasada,
że każdy program musi się do tego odnieść na ogół w kontekście polityki
społecznej. Robi to i Nowoczesna. Położony zostanie nacisk na mieszkania na
wynajem. Program Nowoczesnej jest kolejnym, który robi nadzieję że jak teraz
budownictwo będzie „na wynajem” to nagle pojawią tysiące mieszkań za niską
cenę. „Na wynajem” nie jest zaklęciem, które powoduje zmniejszenie kosztów budowy.
Mieliśmy (mamy) już TBSy, mieszkania na wynajem pod patronatem BGK i szereg
innych programów dla obywateli, jednostek samorządowych itd. Wniosek jest
zawsze ten sam: kasa, czy raczej jej brak. Mieszkania na wynajem są możliwe,
ale kosztują jak każde inne. Jeżeli ma je kupować/budować państwo to jest to
konkretny koszt. Jeżeli wynajem ma być tani, to koszt (dofinansowania) jest
jeszcze większy. W rzeczywistości w Polsce nikt nie odrzucał pomysłu budowania mieszkań
na wynajem z powodów doktrynalnych. Takie programy są bardzo drogie. Niestety
Nowoczesna też nie podaje skąd weźmie pieniądze. Inną kwestią jest budowanie
mieszkań obecnie przez jednostki samorządowe czy zarządzanie posiadanym
majątkiem. Ale i tu przyczyny braku oszałamiających sukcesów są znane.

500 plus. To największe wyzwanie
dla każdej z partii opozycyjnych. PiS podniósł tak wysoko poprzeczkę społecznych
oczekiwań, że żadna z partii opozycyjnych nie ma odwagi publicznie powiedzieć,
że program jest rozdęty finansowo i bezmyślnie kierowany. Nowoczesna formalnie
daniny krytykować nie chce (a już szczególnie skali wydatków), ale wskazuje
kierunek zmian, które prowadzą tak naprawdę do odejścia od programu. Niejasne jest,
czy zredukowane zostaną wydatki na program. Zmiany to: wycofanie się z pomocy
dla dobrze zarabiających, powiazanie z pracą, racjonalizacja celów. Rodzin osób
niepracujących powinny otrzymywać wsparcie poprzez system pomocy społecznej.

Wynagrodzenia i podatki.
Nowoczesna chce zmniejszyć progi w PIT z 18/32 na 16/26. W dalszej perspektywie
podatek liniowy z kwotą wolną (czyli liniowy nie do końca). Warunkiem wprowadzenia
zmian jest bezpieczeństwo finansów publicznych. Tak więc jeżeli zmianę będą, to
nieprędko. Nie jest jasna kwestia ulg. A to ważne, bo obecna stawka efektywna
PIT to bodaj 16 czy nieco ponad 17 procent.

Ciekawostką jest płaca minimalna
w wysokości 50% średniej dla poszczególnych powiatów. To słuszny kierunek,
postulowany przez wielu ekonomistów. Wydaje się iż w Polsce mamy z grubsza
konsensus co do relacji 50%, ale pod warunkiem regionalizacji wskaźnika.

Planowane jest zrównanie PIT i
CIT dla przedsiębiorców. To standardowa deklaracja partii wolnorynkowych. W
rzeczywistości mało realna i niekoniecznie potrzebna. Popieram  przegląd stawek i ich zbliżenie by redukować
niespójności, które prowadzą do patologii lub są skutkami zmian w polityce
wobec przedsiębiorców po latach co i raz to innych pomysłów wcześniejszych
rządów.

Ciekawy jest pomysł przejścia na
dwie stawki VAT (10 i 20), a docelowo na jedną  z przedziału 16-18. Rozumiem, że Nowoczesna
chce odejść od notorycznie sprawiającej problemy polityki różnicowania stawek
VAT. Jedna stawka jest ustalona na poziomie stawki efektywnej, więc dla budżetu
rewolucji nie będzie. Postulat jednej stawki VAT jest również standardem partii
wolnorynkowych i również mało realny w realizacji. Przejście na dwie stawki
byłoby dobrym posunięciem.

Emerytury. Nowoczesna jest za
utrzymaniem progu 67 lat. Ma być poprawiona ochrona przedemerytalna by pomóc
osobom starszym w utrzymaniu się na rynku pracy i zmusić/zachęcić przedsiębiorstwa
do ich zatrudniania.

Nowoczesna – podobnie jak min.
Morawiecki – chce obligatoryjnego odkładania na emeryturę w ramach PPE. Pracownik
mógłby zrezygnować po złożeniu  deklaracji. To dość popularny w rozwiniętym świecie
sposób mobilizacji do oszczędzania. Wcześniej czy później będzie w Polsce
wprowadzony przez ten lub któryś z kolejnych rządów.

Ze smaczków i ciekawostek w
programie Nowoczesnej jest m.in. redefinicja Karty Nauczyciela i/oraz zmian
zasad zatrudniania i wynagradzania nauczycieli na bardziej elastyczne. Niby
wszyscy politycy wiedzą, że to konieczne, ale mało komu starcza odwagi by to
zrobić. Podejrzewam, że spora część nauczycieli na Nowoczesną raczej nie
zagłosuje. Nowoczesna chce również zwiększyć nakłady na wojsko z 2% do 2,3%
PKB. To kwota ok. 6 mld zł. I już na zakończenie: Nowoczesna jest m.in. za
przyjęciem euro, co jest powiedziane dość pośrednio.

O ile program Nowoczesnej jest w
części gospodarczej dość ogólny i nierówny w rozkładzie akcentów, to nie ma
wątpliwości, że mamy do czynienia z ugrupowaniem wolnorynkowym. Jest szereg
tematów, których program nie porusza. Rola państwa w gospodarce powinna być redukowana
głównie do roli regulatora i nadzorcy. Sporo miejsca program poświęca wsparciu
społecznemu. Być może i po to, by Nowoczesna przestała być postrzegana jako
ugrupowanie liberalne niechętne aktywnej polityce społecznej. Trzeba jednak
przyznać, że ugrupowanie R.Petru zaprezentowało kilka śmiałych pomysłów. Część
z nich czeka od dawna na realizację, inne zaś mogą wywołać spory wśród
ekonomistów. 

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Opinie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.