Andrzej Piaseczny o swojej emeryturze.

Teksty o emeryturach artystów i celebrytów muszą cieszyć się sporą klikalnością, bo co i rusz portale internetowe chętnie o tym piszą.
A.Piaseczny składek ZUS-owi nie płaci. Świadomie zrezygnował z tej formy prawa do emerytury. Deklaruje, że odpowiedzialnie buduje (pomnaża) swój majątek, m.in. z myślą o finansowaniu swojej jesieni życia. Ok. Godne pochwały.
Gorzej już, gdy A.Piaseczny dzieli się poglądami na system emerytalny. “Artysta postanowił zrezygnować z opłacania składek ZUS i zabezpieczyć swoją przyszłość samodzielnie. – Kiedy się ma rozsądek finansowy w głowie, to z tej samej kwoty uzbierasz sobie więcej inwestując osobiście niż inwestycje zusowskie – mówił w wywiadzie dla Pomponika.”
Śmiem twierdzić, że A.Piaseczny jest w głębokim błędzie. Obecny system jest dość korzystnym rozwiązaniem. Ma wpisaną relatywnie wysoką stopę waloryzacji kapitału + opcję wypłaty emerytury nawet po przekroczeniu średniej długości życia. Biorąc pod uwagę, że A.Piaseczny ma szansę długie lata być aktywny w showbiznesie itd. , mógłby odwlekać moment przejścia na emeryturę. W efekcie mogłaby ona być wcale spora.
Najważniejsze, że A. Piaseczny poważnie myśli o okresie życie po zakończeniu/ograniczeniu aktywności zawodowej. Mogę domniemywać, że w jego sytuacji majątkowej, ZUSowska emerytura byłaby tylko dodatkiem. Szkoda jednak, że jego refleksje o obecnym systemie emerytalnym mijają się z rzeczywistością. Gorzej też, jeżeli jego wielbiciele w zakresie finansów traktują go jako autorytet.
https://kobieta.wp.pl/nie-placi-skladek-zus-dobre-czasy-juz-byly-7254943906134400a

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Opinie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.