Wątpliwości dotyczące działań prezesa NBP w kontekście tzw. instrumentu SAFE0%.

Prezydent i prezes NBP przygotowali – w ich przekonaniu – alternatywę dla instrumentu SAFE. Alternatywie przypisano nazwę SAFE0%. Z przecieków, domysłów i zapisów w upublicznionych wczoraj dokumentach Kancelarii Prezydenta wynika, że środki finansowe mają pochodzić z odpowiedniego rozliczenia zysków pochodzących z wyceny złota i walut. Na szczegóły musimy czekać, bo prezydent i prezes NBP postanowili wiedzę nam dawkować, przekształcając prezentację SAFE0% w zbyteczny i mało profesjonalny spektakl.
W detale propozycji NBP nie będę wchodził. Sens, wady i zalety potencjalnych rozwiązań bogato opisali ekonomiści w ciągu minionych kilku dni. Nie ma się więc co powtarzać.

No i w końcu moje pytania/wątpliwości/spostrzeżenia:

– Dla przypomnienia, co do zasady NBP ma obowiązek wpłaty 95% zysku (o ile go osiągnie) do budżetu. Powstaje więc pytanie w czym problem? NBP ma zysk, to wpłaca. Inicjatywa SAFE0% to m.in. ograniczenie zasad wykorzystanie pieniędzy z zysku NBP tylko do wydatków na obronność. Czy prezes NBP na pewno powinien się angażować w zasady wykorzystania zysku NBP? Wątpię. To nie jego rola.

– Od 2022 r. NBP odnotowuje stratę. Czekamy na wielkość straty za 2025 r. Ponadto prezes NBP nie ukrywał w 2025, że straty mogą być w kolejnych latach i sugerował, by rozważyć modyfikację zasad pokrywania strat. Teraz okazuje się, że ma inny pomysł i że stosunkowo łatwo zyski wygenerować. Dlaczego tym pomysłem nie podzielił się wcześniej.

– Prezes NBP swoją inicjatywę uzasadnia wyjątkowością zdarzeń, zagrożeń itd. Pytanie: na jakiej zasadzie szef NBP określa zagrożenia, czym się kieruje?

– Jesteśmy świadkami nawiązania współpracy z szefa NBP z prezydentem. Kto do kogo się zgłosił? Czy prezes NBP przedstawiał swój pomysł na zyski premierowi, czy podzielił się z premierem swoimi obawami o naszą obronność?

– Kiedy rozpoczęła się współpraca prezesa NBP i prezydenta w zakresie SAFE0%? Wnioski są dwa: dawno temu, ale ją ukrywano lub na ostatnią chwilę.

– W temacie finansowania obronności oraz roli banku centralnego w kontekście zarządzania rezerwami oraz obejmujących ich zasad rachunkowości nie ma co roztaczać aury tajemniczości. Na ten temat napisano już wszystko.

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Opinie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.