Fundusze mieszane atrakcyjne dla osób unikających nadmiernego ryzyka

Intrygujące sytuacja na krajowym rynku finansowym może spowodować, że osobom szukającym lokaty będącej dobrym kompromisem pomiędzy bezpieczeństwem a stopą zwrotu jest połączenie funduszu akcyjnego z obligacyjnym lub podobnym. Albo można prościej – czyli poprzez wybór funduszu mieszanego, gdzie proporcja papierów dłużnych i akcji jest zmienna i zależna od sytuacji rynkowej. W zasadzie ta druga forma jest nawet wygodniejsza, gdyż nie sądzę by przeciętny inwestor był w stanie dobierać proporcje lepiej niż zespół zarządzający funduszem.

Zwracam na to uwagę, gdyż jak sądzę weszliśmy w okres, kiedy warto zacząć zajmować pozycje i rozpocząć przelewanie pieniędzy na fundusz jak wyżej, które jest na „wyposażeniu” każdego większego oraz średniego TFI.

Intrygująca sytuacja, jak to wyżej określiłem, polega na tym, że dla obydwu podstawowych składników krajowego fundusz mieszanego rozpoczął się okres osiągania swojego maksimum (ceny obligacji) lub minimum (ceny akcji). Taka zbieżność nie zdarza się wcale zbyt często. 

Krajowy rynek obligacji zdaje się sięgać górnych pułapów rentowności. Rynek oczekuje jeszcze dwóch podwyżek stóp o 25 pkt., co wynika z kształtu krzywej. W dużym prawdopodobieństwem inflacja przestanie rosnąć w okresie letnim i wtedy też RPP powinna przerwać proces podnoszenia stóp. Jeżeli prognoza rynku jest poprawna, to oczywiście obecne poziomy obligacji już należy uznać za atrakcyjne. Ryzyko? Dalszy wzrost inflacji, powyżej rynkowych oczekiwań lub poważniejsze osłabienie złotego, skutkujące wzrostem inflacji. Obydwa scenariusze można cechują się niskim prawdopodobieństwem realizacji.

W przypadku rynku krajowych akcji, nie mam pewności czy aby nie dotknie nas jakaś korekta na max. kilkanaście procent pod wpływem emocji wynikających ze zmian na rynku amerykańskim. Po drugie o ile obecny poziom WIG wydaje się racjonalny, to jak na stan emocji z początku roku, rynek krajowy dość łatwo się ustabilizował i przeszedł w trend boczny. Niemniej w przypadku WIG ewentualna korekta in minus nie powinna przekroczyć kilkunastu procent, licząc od stanu obecnego. Co może ja wywołać? Seria słabych danych z rynku amerykańskiego (np. stan gospodarki) i powrót strachu na rynek lub seria danych krajowych, które potwierdzą zwalnianie koniunktury, ale dodatkowo będą wyjątkowo niekorzystnie interpretowane przez analityków giełdowych.

W takiej sytuacji nie można oczywiście wskazać precyzyjnie momentu inwestycji. Zresztą przy budowaniu sobie portfela z kilkuletnią perspektywą, taka szczegółowość byłaby wręcz podejrzana. Sądzę jednak, że z kwoty przeznaczonej na inwestowanie w fundusze mieszane, warto powoli kupować jednostki funduszu i przyspieszyć w III kwartale. Osoby będące na bieżąco z wydarzeniami rynkowymi i makroekonomicznymi, powinny tempo inwestowania uzależniać od rozwoju wydarzeń i rynkowych nastrojów.

W kilkuletniej perspektywie, roczna stopa zwrotu powinna się śmiało zawierać z przedziale 6%-11% (netto). Mało? To zależy od poprawności prognozy zachowania gospodarki, giełdy i planowanej struktury funduszu, czyli umiejętności reakcji osób nim zarządzających. Starałem się być raczej zachowawczy w prognozie. Przy nieco większym optymizmie, wydajność funduszy powinna być trochę większa i dorównywać przeciętnej osiąganej przez struktury. Zwracam jednak uwagę, że dochodowość jest i tak większa od lokat bankowych w prognozowanym okresie.

Porównanie ze strukturami podałem nieprzypadkowo, bo w chwili obecnej fundusz mieszany oparty na krajowym rynku ma spore podobieństwo pod względem możliwych do osiągnięcia stóp w perspektywie kilkuletniej i profil ryzyko/zysk/strata/płynność.

Teoretycznie fundusz mieszany może osiągać wyjątkowo wysokie stopy zwrotu. Przyznam jednak ze trafnie wybrana lokata strukturyzowana może osiągać wyższą stopę zwrotu. W naszych warunkach jako potencjalne maksimum można przyjąć wyniki osiągane tuż przed korektą w ubiegłym roku. W zależności od przyjętego okresu do porównań (1,2,3 lata), to zyskowność przeliczona na roczną stopę, stanowiła ok. połowy stopy osiąganej przez fundusze akcyjne. To efekt ostrożności inwestowania i struktury funduszu. Tymczasem w przypadku struktur można sobie teoretycznie wyobrazić lokatę, która „daje” powyżej 30% rocznie. Ale wtedy mówimy o jednej teoretycznej lokacie, a ja wolałbym się odnieść o wartości średnich z portfela takich lokat.

Ogromnym atutem struktur jest często spotykana 100% gwarancja odzyskania kapitału, co jednak w warunkach kilkuprocentowej stopy bezpiecznej, wyznaczonej przez papiery rządowe, oznacza realna utratę kapitału porównywalną z ryzykiem straty na funduszu mieszanym. Tu dochodzę do ogromnej zalety funduszy mieszanych – w przypadku spadku cen akcji, fundusz może „uciec” w obligacje czy inne rządowe papiery, co znacznie ogranicza straty. Jednostki krajowych funduszy akcji straciły na wartości najczęściej od 15%do 30% w ciągu roku ( najnowsze wyniki wg Analizy Online), a  tym samym czasie fundusze mieszane straciły średnio niemal 13%. Należy pamiętać, że wynik byłby nieco lepszy gdyby nie fakt iż miniony rok obejmuje praktycznie cały dotychczasowy cykl podwyżek stóp, co jest ciosem dla dłużnych papierów wartościowych o stałym oprocentowaniu.

Poważną zaletą funduszu mieszanego jest jego płynność, czyli możliwość łatwego zainwestowania i wyjścia z inwestycji w dowolnym momencie. Ponadto próg wejścia na poziomie 100 złotych czyni fundusze dostępnymi praktycznie dla każdego. Tych zalet nie ma większość lokat strukturyzowanych. Minimalna włata raczej nie schodzi poniżej 5 tys. złotych i tylko część lokat ustrukturyzowanych jest płynna tzn. można sprzedać lub kupić produkt po jego emisji.

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Finanse osobiste. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.