PIT. Zmiany w kwocie wolnej w tempie ekspresowym.

Trybunał Konstytucyjny nakazał, rząd przelał to na papier, posłowie poparli, a prezydent ekspresowo zaakceptował zmiany w PIT. Tak o to dokonał się kolejny krok w polityce społecznej i redystrybucji. Nie jest to krok duży, bo nad kwotą wolną w PIT być może ciąży już jakieś fatum w Polsce.

Kwota wolna od podatku w PIT jest od lat 90-tych niezwykle mała. Mała nominalnie i mała w porównaniu z rolą jaką kwotą wolna pełni w innych krajach. W zasadzie w Polsce kwota wolna nie pełni istotnej roli w polityce społecznej, zarządzaniu klinem podatkowym itd. Najnowsze decyzje, co zaraz wykażę, nie dokonują również poważniejszych zmian na tym polu.

Kwota wolna stała się ofiarą ogromnych społecznych oczekiwań i próbom ich sprostania na przestrzeni lat. Nie bez znaczenia były zmiany w naszej sytuacji gospodarczej. Stałe naciski na różne  formy pomocy społeczeństwu i gospodarce, powodowały opór kolejnych rządów w zwiększaniu kwoty wolnej by ratować finanse publiczne. Mała kwota wolna stała się z biegiem lat wręcz naszą tradycją i specyfiką. Warto przypomnieć, że i poprzedni rząd z PiS, również nie dokonał zmian na tym polu.

Przystępując do oceny kwoty wolnej i polityki w tym zakresie na przestrzeni lat, nie wolno tego robić bez osadzenia jej w naszych realiach. Kwota wolna jest tylko jednym z elementów szerokiego wachlarza środków wsparcia i bodźców w zakresie polityki społecznej i gospodarczej. Krytycy niskiej kwoty wolnej często o tym zapominają. Tymczasem, co mało kto zauważa, PiS kontynuuje dotychczasowe tradycje. Oczywiście, żeby było jasne, nie jestem przeciwnikiem zwiększania kwoty wolnej.

Do zwiększenia kwoty wolnej zmusiło nas orzeczenie TK (na wniosek Rzecznika Praw Obywatelskich) i wyborcze obietnice polityków PiS z 2015 r. TK wskazał jako punkt odniesienia kwotę minimum egzystencji i granicy wsparcia w ramach pomocy społecznej. Stąd pojawiła się kwota wolna od podatku w wysokości 6,6 tys. zł. Politycy dostali od TK rok na podjęcie działań w tym zakresie. TK nie narzucał by taka kwota wolna musiała obejmować wszystkich podatników. Jeszcze przed orzeczeniem TK, w trakcie kampanii wyborczych, politycy PiS śmiało obiecywali kwotę wolną dla wszystkich w wysokości 8 tys. zł. Przebili w ten sposób obietnice innych partii w tym zakresie.

Obietnica kwoty wolnej w wysokości 8 tys. była nierealna, a rozdawane szerokim gestem w ramach 500+ pieniądze spowodowały, że rząd i prezydent podnieśli obecnie kwotę wolną głównie pod wypełnienie orzeczenia TK i by dokonać tego jak najniższym kosztem. Dodatkowe elementy zmian i podawane w mediach przez niektórych polityków PiS uzasadnienia, to już tylko próba przekucia wykonania orzeczenia TK w wielką zmianę w polityce społecznej.

Do tej pory kwota wolna wynosiła 3,1 tys. zł dla wszystkich. Od 2017 r. podatnicy z dochodem 6,6 tys. zł będą objęci analogiczną kwotą wolną, czyli nie zapłacą podatku PIT. Od dochodów 6,6 tys. zł do 11 tys zł. kwota wolna spada do obecnej. Od 11 tys. zł do 85 tys. zł, kwota wolna jest taka jak dotychczas. Ten przedział obejmuje podatników z wynagrodzeniami miesięcznymi brutto od 1 tys. zł do ok. 8 tys. zł. To oznacza, że niemal 90% podatników PIT nie odczuje zmian w porównaniu ze stanem obecnym. W przedziale 85 tys. 127 tys. zł kwota wolna obniża się stopniowo do zera. Powyżej 127 tys. zł (mowa o wynagrodzeniach rocznych), kwota wolna będzie zniesiona. Grupa kilkuset tysięcy najbogatszych podatników będzie stratna przez to o kilkaset złotych rocznie, czyli w dość symboliczny sposób. Państwo wiele na tym nie zarobi (ok. 0,3 mld zł).

Na zmianie zyskają podatnicy z wynagrodzeniami brutto ok. 950 zł. miesięcznie i niższymi. Mówimy więc o małej grupie emerytów, części rencistów, osobach, które w ramach PIT osiągają dochody niższe od wskazanych itp. Od 700 zł miesięcznie w dół zmiana kwoty wolnej może przynieść rocznie nawet 500-600 zł w porównaniu ze stanem obecnym. A to już koszt przyzwoitych butów i kurtki na zimę.

Rząd chwali się iż na zmianach zyska nawet 3 mln podatników. Brak mi dokładnych danych by podaną wielkość zweryfikować. Sądzę jednak, że większość z tych osób odczuje zmianę dość symbolicznie. Wg wyliczeń rządowych zmiana w kwocie wolnej spowoduje utratę maks. 1 mld zł wpływów.

Jak widać, zakres zmian z konieczności jest dość skromny i podporządkowany obecnym progom podatkowym i wymaganej kwocie wolnej dla najgorzej uposazonych. Zmian nie odczują np. osoby z tzw. wynagrodzeniem minimalnym.

Najnowsza zmiana w kwocie wolnej potwierdziła naszą wieloletnią (być może niechlubną) tradycję spychania kwoty wolnej na plan dalszy. Tym razem kwota wolna przegrała z programem 500+. Nie wiadomo jak trwałe będzie obecne rozwiązanie. Jestem jednak przekonany, że osoby o najniższych dochodach nie mają się czego obawiać (np. powrotu do mniejszej kwoty wolnej).

Poniżej link na przedziały dochodowe i przykładowe wyliczenia, które pozwalają się zorientować w skali zmian i na ile one dotyczą każdego z nas (wyliczenia jak najbardziej poprawne, sprawdzałem).

http://tvn24bis.pl/pieniadze,79/kwota-wolna-od-podatku-dla-najmniej-zarabiajacych-wzrosnie-do-6600-zl,695823.html

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Finanse osobiste. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.