Facebook Posts
12 hours ago
Praca w domu. Wciąż niedocenione zjawisko.Praca w domu, praca w modelu hybrydowym itp. warta jest większego zainteresowania ze strony państwa, czy wręcz wsparcia. To korzyści dla wszystkich.
Tragiczne doświadczenie jakim był covid wymusiło pracę w domu. Szybko okazało się, że to niezłe rozwiązanie, które obok pewnych ryzyk ma i wiele zalet.
Jakich:
-mniejsze koszty dla firm i pracowników
-zyskany dodatkowy czas (czas dojazdów)
-mniejszy tłok na ulicach
-mniejsza presja na ceny mieszkań
-szansa na przyhamowanie wyludnianie się miast
-firmy mają dostęp do tańszych pracowników (możliwość korzystania w pracowników z mniejszych miast itd.)
-itd. :-)
To wszystko wymaga jeszcze poważniejszych badań, ale już teraz mogę śmiało powiedzieć, że państwo powinno przygotować zestaw bodźców prawno-ekonomicznych na rzecz wsparcia pracy w domu, co między innymi zmniejszyłoby presję na przenoszenie się do największych miast.Do you usually work from home❓🖥️🖱️
In 2025, 8.9% of employed people in the EU usually worked from home 🏠
Highest shares in:
🇫🇮 Finland (20.9%)
🇮🇪 Ireland (19.8%)
🇧🇪 Belgium (13.5%)
Lowest in:
🇷🇴 Romania (1.3%)
🇧🇬 Bulgaria (1.4%)
🇬🇷 Greece (2.3%)
ℹ️ ‘Usually’ refers to working at home at least half of the time worked in a reference period of 4-12 working weeks preceding the end of the reference week.
ℹ️ Note that the map includes EU and EFTA countries with available data. The ranking in the caption is based on EU countries only.
➡️ link.europa.eu/JcBnn9
3 days ago
Problem dzietności w Polsce. Zanim rozpędzimy się z diagnozami i programami wsparcia, spójrzmy na fakty.Załączam artykuł, w którym autor rozprawia się z kilkoma teoriami wskazującymi czym rzekomo jest uwarunkowany wzrost dzietności. To są dane dostępne dla każdego. A jednak nadal rzesza naukowców, polityków i publicystów troszczących się o wzrost dzietności fakty te omija. No, może nie tyle fakty, co wynikające z nich wnioski.
Dopóki tego uczciwie nie przerobimy, dopóty nie ruszymy z uczciwą dyskusją. Być może musimy uznać (a raczej na pewno), iż czynniki ekonomiczne jak praca, mieszkanie, wysokie dochody nie mają tak istotnego znaczenia jak się nam wydaje. Przed nami trudne dyskusje o szerokim dostępie do in vitro, związkach partnerskich, samotnym macierzyństwie, póżnym rodzicielstwie itd. itd. I już przy tak ogólnym zarysie widać, że łatwo nie będzie, bo wkraczamy w tematy światopoglądowe itp., które potrafią zahamować dyskusję i działania skuteczniej niż spory ekonomiczne.
... See MoreSee Less
Mieszkania, żłobki, pensje. Pięć największych mitów o dzietności w Polsce [OPINIA]
www.money.pl
Co odpowiada za niską dzietność w Polsce? Jeżeli nie są to kwestie ekonomiczno-bytowe, to nasz wzrok z pewnością powinien się skierować ku kulturze (smartfonom!) albo efektom bogacenia się -...5 days ago
Gospodarka nakręcana zbrojeniami.Brzmi może i groźnie, ale takie mamy czasy. Kilka lat temu skończył się długi okres korzystania z pokojowej dywidendy i nadszedł czas szybkiego podniesienia zdolności obronnych. Z perspektywy finansowej oznacza to wzrost wydatków. GUS 1 czerwca opublikował kwartalne wyniki PKB za I kw tego roku. GUS w standardowym komunikacie prezentuje dane w dość mocno zagregowanych pozycjach, więc i z wnioskami należy być ostrożnym.
Temat inwestycji i popytu gospodarstw domowych był już podejmowany przez komentatorów, więc tym razem sobie odpuszczę. Warto skupić się na pewnej ciekawostce, którą widać od kilku kwartałów w spożyciu publicznym. Wzrost wydatków na obronność zaczyna być widoczny, po stronie wytwarzania, w sekcji Administracja publiczna i obrona narodowa; Obowiązkowe zabezpieczenia społeczne; Edukacja; Opieka zdrowotna i pomoc społeczna. Po stronie popytu, w spożyciu publicznym. Jak wspomniałem, to mocno zagregowane pozycje.
W I kw 2026 r. osiągnęliśmy przyzwoite tempo wzrostu, 3,5% w porównaniu z I kw poprzedniego roku. W ujęciu rocznym (rok kroczący), odnotowaliśmy 3,7% r/r. Jednym z czynników, który wyraźnie zwiększył swój udział w ‘nakręcaniu’ PKB jest spożycie publiczne. W latach 2010-2023 w rachunku wpływu na wzrost realnego PKB spożycie publiczne osiągnęło średnio 0,5 pp (przy średnim realnym wzroście PKB 3,5%). Natomiast od 2024 do I kw 2026 spożycie publiczne sięgnęło (wg formuły wskazanej wyżej) średnio 1,3 pp. Obronność to nie jedyny cel wydatków publicznych, więc powstrzymam się od szacowania ile z podanego 1,3 przypada na ten dział właśnie. Zapewne będzie okazja do tego wrócić.
W najbliższych latach będziemy mogli obserwować jak zbrojenia wpływają na finanse publiczne, PKB i nakłady inwestycyjne. W przypadku dwóch pierwszych kategorii wydatki na obronność już widać. W przypadku trzeciej (inwestycje) trochę jeszcze przyjdzie nam poczekać. ... See MoreSee Less
-
Ostatnie wpisy
- Gospodarka nakręcana zbrojeniami.
- Sytuacja sektora finansów publicznych. Nie możemy tego akceptować.
- Nasze rezerwy dewizowe są duże czy małe?
- Inflacja za marzec. No to nam prezydent USA bigosu narobił.
- Wątpliwości dotyczące działań prezesa NBP w kontekście tzw. instrumentu SAFE0%.
- Wzrost PKB yoy o 3,6% w 2025 r. zadowala, ale są powody by pogrymasić i nosem pokręcić.
- Andrzej Piaseczny o swojej emeryturze.
- Prezes NBP sugeruje zmiany dotyczące RPP.
- Struktura środków przeznaczanych na zabezpieczenie społeczne do przemyślenia i poprawy.
- Prezydent wyraził troskę o finanse publiczne, ale pomóc nie chciał.
Kategorie
Archiwa
Kontakt
email: marek_zelinski@gazeta.pl
grudzień 2021 P W Ś C P S N 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 11 12 13 14 15 16 17 18 19 20 21 22 23 24 25 26 27 28 29 30 31
Archiwum miesiąca: grudzień 2021
Profesor L.Podkaminer tłumaczy działania NBP.
Kilka dni temu na stronie Obserwatora Finansowego (obserwatorfinansowy.pl) swoją publikację zamieścił prof. Leon Podkaminer, pełniący m.in. funkcję doradcy prezesa NBP. Generalnie i przy okazji gorąco polecam śledzenie zamieszczanych na wspomnianej stronie artykułów, ponieważ mają wysoki walor edukacyjny przy jednoczesnym zachowaniu … Czytaj dalej
Zaszufladkowano do kategorii Opinie
Jeden komentarz