Sytuacja gospodarcza po trzech kwartałach 2005 r. – wybrane zagadnienia cz4

Produkt Krajowy Brutto

 

Tradycyjnie podsumowaniem wyników gospodarczych za kwartał był zestaw danych publikowany wraz z wynikami PKB.

W porównaniu z III kw ubiegłego roku PKB wzrósł o 3,7%. Przypomnę, że w I kw było to 2,1% a II kw 2,8%. Oceniając tempo PKB w bieżącym roku należy pamiętać że w 2004 r. było dość znaczne i wskutek tego dynamika w bieżącym roku być może nieco rozczarowuje. Odniesieni PKB z III kw do analogicznego okresu z jednego czy dwóch lat wcześniejszych potwierdza, że w gospodarka utrzymuje tempo wzrostowe. Pamięć tempa dynamiki PKB z lat 90-tych i świadomość jak wiele problemów ekonomicznych i społecznych (np. bezrobocie) łatwiej rozwiązać przy wysokim tempie wzrostu gospodarczego powoduje, że wyniki gospodarcze z tego roku są przyjmowane z pewną obojętnością czy nawet lekkim rozczarowaniem. Jeżeli spojrzeć na tempo PKB na tle pozostałych wskaźników gospodarczych, to rysuje się obraz dość stabilnego i zrównoważonego wzrostu gospodarczego. Podstawy wzrostu są znacznie stabilniejsze niż w latach 90-tych czy podczas krótkiego ożywienia gospodarczego na początku bieżącej dekady.

Jednak z największym zainteresowaniem oczekiwano informacji o nakładach brutto na środki trwałe. Rezultaty III kwartału miały pozwolić na określenie trendu w tempie nakładów inwestycyjnych. Przez pierwsze trzy kwartały 2004 r. dynamika była dość stabilna na poziomie 5,0%. Znaczne nadzieje zostały rozbudzone przez wyniki IV kwartału 2004 r. Wyniki I kw 2005 r. okazały się zaskoczeniem do tego stopnia, że GUS przedstawiał zasady wyliczania nakładów brutto na środki trwałe oraz wskaźnika cenowego do urealniania ich dynamiki. W III kw nastroje nieco się poprawiły w wyniku wzrostu o niemal 6,0%. Reakcja była dość podobna jak w przypadku PKB, czyli w sumie dobrze ale pozostaje pewien niedosyt.

Zmienność wyników kwartalnych zarówno w przypadku nakładów inwestycyjnych jak i nakładów brutto na środki trwałe znacznie utrudnia wyciąganie wniosków odnośnie krótkoterminowych trendów. Każde kolejne dane kwartalne należy analizować pod kątem potwierdzenia wcześniejszych trendów. Jeżeli wyniki zanadto wykraczają poza zakres prognoz uzasadnionych wcześniejszym trendem lub innymi danymi makroekonomicznymi, to warto wstrzymać się z nową hipotezą do wyników kolejnego kwartału.

Pewien niedosyt odczuwany po opublikowaniu wyników nakładów brutto na środki trwałe wynika raczej z dość szybkich zmian w tej kategorii jakie miały miejsce w latach 2002-2004 r. i nadziei jakie zostały przez to rozbudzone. W gruncie rzeczy mamy do czynienia z powolną poprawa gospodarki przy względnie zrównoważonej relacji pomiędzy konsumpcją a akumulacją.

 

 

 

Rynki finansowe

 

Dla rynków finansowych dane publikowane w cyklu kwartalnym jak np. wyniki przedsiębiorstw czy PKB, są głównie potwierdzeniem sytuacji gospodarczej jakiej obraz rynek otrzymywał dzięki danym publikowanym w cyklu miesięcznym (np. wskaźniki cenowe, produkcja sprzedana itd.). Wyjątkiem są tu na pewno nakłady inwestycyjne. Tak więc rynek ze znacznym prawdopodobieństwem przewiduje publikowane dane kwartalne, ale mimo to bywa że są one pewnym zaskoczeniem i wtedy dochodzi do korekty poziomów stóp procentowych, kursów, czy wskaźników giełdowych.

Żeby lepiej zrozumieć sytuację na rynkach finansowych w III kw należy krótko przypomnieć wydarzenia z wcześniejszych kwartałów.

Dynamiczny rozwój gospodarki w 2004 r. odbywał się przy znacznym wzroście cen. Rada Polityki Pieniężnej musiała podjąć decyzję  w rzeczywiście mało komfortowych warunkach. Był wzrost gospodarki, ale trudno było oszacować przejściowy efekt wejścia do UE. Wskaźniki cenowe rzeczywiście osiągały dawno niewidziane poziomy. Złoty wobec EUR wpierw znacznie się osłabił w 2003 i 2004 r. do poziomu niespotykane wcześniej by raptownie rozpocząć proces wzmocnienia w II kw 2004 r. i dynamiką realnego wzmocnienia (np. do wskaźników cenowych) przynajmniej dorównać sytuacji z jaką mieliśmy do czynienia w latach 2000 i 2001.

Rozkład podwyżek stóp procentowych w 2004 r. wskazuje, że RPP miała nie lada problem z decyzją o poniesieniu stóp. Problem nie dotyczył samej podwyżki, ale o ile i  w jakim tempie. Rzeczywiście trudno było w tamtym okresie odpowiedzieć na pytanie, z jakim wzrostem gospodarczym mamy do czynienia i rozdzieleniem przyczyn wzrostu na długo- i krótkoterminowe.

W II połowie 2004 r. i I kw 2005 r. widać już było, że gospodarka nie weszła na ścieżkę dynamicznego i niezrównoważonego wzrostu gospodarczego. Nie było również zagrożenia ze strony dynamiki wzrostu płac, a wręcz przeciwnie.

W takiej sytuacji wiadomo było, że RPP zacznie obniżać stopy procentowe, co też rynek dość ostrożnie zaczął dyskontować od początku bieżącego roku. Decyzje o obniżce stóp głównie przypadły na II i III kw roku. Z poziomu 6,5% stopa interwencyjna spadła na koniec III kw do 4,5%. Obniżki stóp rozłożyły się mniej więcej po równo na II i III kw.

Biorąc pod uwagę stawki FRA w III kw, rynek oczekiwał obniżenia stóp przez RPP do poziomu 4,25% lub nawet 4,0%. Biorąc pod uwagę szereg czynników ekonomicznych i politycznych, oczekiwania te były lekko przesadzone.

Na rynku walutowym III kw to odreagowanie po okresie korekty trwającego rok okresu wzmacniania złotego. Miesięczny średni kurs EUR/PLN obniżył się z 4,10 na 3,92, natomiast USD/PLN z 3,40 na 3,20.

Patrząc na zmiany kursów walut w ujęciu rocznej realnej zmiany (do urealnienia przyjąłem w tym przypadku roczną zmianę cen produkcji sprzedanej) można powiedzieć, że rynek generalnie powoli zwalnia proces wzmocnienia złotego. Widać to zarówno w ujęciu realnym jak i nominalnym. Niemniej jednak w III kwartale tempo rocznego realnego wzmocnienia była nadal wysokie, jeżeli porównać to z wartościami osiąganymi od II połowy lat 90-tych, kiedy to zaczęto w Polsce liberalizować rynek walutowy. Średnia roczna dynamika dla III kwartału wg powyższej metodologii sięgnęła -9% dla obydwu podstawowych walut.

Marek Żeliński, grudzień 2005

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gospodarka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.