Stabilny i zrównoważony wzrost gospodarczy.

2016_03_02_dynamika_PKB

Wzrost PKB po IV kwartale można śmiało określić jako satysfakcjonujący. W IV kw gospodarka urosła yoy o 3,9%, a w całym ubiegłym roku o 3,6%.

Po rozbudzeniu ambicji gospodarczych przez ministra Morawieckiego w obszarze inwestycji, osiągnięty wynik w tym obszarze w IV kw i całym 2015 r. zdaje się być rozczarowujący. Pozornie. W IV kw nakłady brutto na środki trwałe wzrosły o niemal 5%, czyli w stopniu niewiele lepszym niż w III kw. Wskazanie dla całego roku to 6,8% wzrostu nakładów. Tak więc mimo dość dobrym warunków gospodarczych, przedsiębiorcy nie palą się do nadmiernego inwestowania. Są dość ostrożni. Być może nie są pewni sytuacji krajowej i w UE w dłuższej perspektywie. Nie uważam jednak by poziom nakładów był zły, czy też miał budzić zmartwienie. W relacji do PKB, poziom nakładów bardzo powoli rośnie. Z 19% na początku 2014 r. osiągnął 20,1% w 2015 r. To w zasadzie wartość średnia dla krajów UE. Parę innych krajów z naszej części Europy ma podobny wzrost PKB jak my, lub nieco niższy, przy większym o 1-2 pkt. proc. udziale inwestycji w PKB. Nie zamierzam oczywiście sugerować że poziom inwestycji jest ok. Większa dynamika inwestycji i udział w PKB byłyby jak najbardziej pożądane, ale najwyraźniej przedsiębiorcy nie ruszą szerszym frontem z inwestycjami dopóki nie upewnią się, że gospodarka przyśpieszy.

W strukturze przyrostu PKB w 2015 r. inwestycje odpowiadają za ponad 30% tegoż wzrostu. A to już jest wynik bardzo ładny.

Stale rośnie spożycie gospodarstw domowych. Dynamika 3,1% yoy za IV kw i 3,1% za cały 2015 r. to wartości na średnim poziomie dla ostatnich piętnastu lat. Tak więc to wynik dobry, ale i – co trzeba podkreślić – stabilny od kilku kwartałów, co jest niezwykle istotne dla wszystkich uczestników gospodarki wolnorynkowej.

W rachunku PKB udział spożycia gosp. dom. bardzo powoli spada ( 58% w 2015 r.). Przy czym nie ma powodów do zaniepokojenia. Należymy w UE do państw o relatywnie znacznym udziale spożycia w PKB. Spadek w rachunku struktury, to naturalna konsekwencja powolnej poprawy w inwestycjach i wymianie międzynarodowej.

No i na koniec wyniki wymiany handlowej. To od lat jeden w powodów do dumy. Jeszcze 20 lat temu udział eksportu w relacji do PKB to 23%. Wskaźnik powoli rósł, ale z chwilą wejścia do UE wzrost nabrał mocniejszego tempa. Teraz udział eksportu w PKB to już niemal 50%. I właśnie dobry wynik PKB w IV kw w znacznym stopniu zawdzięczamy korzystnej różnicy w wymianie handlowej  między IV kw 2015 w IV kw 2014 r. Poprawa salda obrotów zagranicznych przyczyniła się aż w 40% do przyrostu PKB w całym ubiegłym roku. Pomogły nam trzy czynniki: przyzwoity wzrost gospodarczy w UE, skuteczność polskich przedsiębiorców i słabnący złoty.

Ubiegły rok należy zaliczyć do udanych dla polskiej gospodarki. Gospodarka rozwijała się w sposób dość zrównoważony i stabilny. Pozostaje sobie tylko życzyć przynajmniej takiego wzrostu gospodarczego na kolejne lata.

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gospodarka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.