Fitch pochwalił rząd, za… wstrzymywanie się od realizacji wyborczych obietnic.

Fitch utrzymał rating A minus  oraz stabilną perspektywę ratingową Polski. Zdanie ekonomistów wyrażone przed publikacją ratingu były zgodne co do utrzymania ratingu bez zmian, ale podzielone w kwestii perspektywy. Część z nich liczyła się z obniżką perspektywy. Rząd odebrał to jako potwierdzenie stanu gospodarki i działań rządu. Decyzja agencji Fitch dowodzi, że kierunek zmian w polskiej gospodarce nie budzi niepokoju międzynarodowych instytucji finansowych – miał powiedzieć PAP wicepremier, minister rozwoju Mateusz Morawiecki. W podobnym tonie są inne wypowiedzi przedstawicieli rządu lub polityków PiS. Utrzymanie perspektywy bez zmian zostało odebrane jako sukces w sporze z komentatorami i ekonomistami sceptycznie nastawionymi do działań nowego rządu.

Oczywiście najlepiej jest dokonać lektury samodzielnie oceny agencji Fitch lub przejrzeć w mediach streszczenia innych komentatorów. Od razu uderza selektywność interpretacyjna M.Morawieckiego czy Z.Kuźmiuka (wGospodarce.pl), którzy są najwyraźniej przekonani, że czytelnicy poprzestaną na lekturze ich opinii, która z faktyczną zawartością oceny Fitch Ratings wiele wspólnego nie ma.

W dużym skrócie, Fitch utrzymuje pozytywną ocenę fundamentów makroekonomicznych polskiej gospodarki. Te zaś – co warto przypomnieć – z działaniami obecnego rządu wiele wspólnego nie mają i są pochodną procesów z lat ubiegłych. Zgodnie z nową tradycją, członkowie rządu oraz politycy PiS okazali dumę z oceny gospodarki, zapominając że jeszcze w ubiegłym roku mieli o gospodarce dość niskie zdanie. Na stronie Ministerstwa Finansów jest krótka ocena ratingu Fitch’a. Niestety również selektywna. MF chwali się m.in. wysoką oceną sektora bankowego daną przez Fitch,  co jest dość zabawne, bo nie jest  to zasługa nowego rządu, a ponadto o naszym sektorze bankowych (a raczej o jego części przypadającej na kapitał zagraniczny) przedstawiciele PiS wypowiadają się z nieskrywaną antypatią.

Jednym z kliku głównych powodów dla których Fitch nie zmienił oceny jest ….wstrzymanie się obecnego rządu od wprowadzania w życie kolejnych obietnic wyborczych, których skutki byłyby fatalne dla gospodarki. Przyczyną wyjątkowych obaw Fitcha jest ulżenie frankowiczom wg pomysłu prezydenta. Sytuacja jest o tyle ciekawa, że analitycy Fitch najwyraźniej  przyjmują iż rząd świadom niedorzeczności niektórych obietnic wyborczych, wycofał się z ich realizacji. Jak sądzę, to raczej forma kredytu zaufania. Bo jest faktem, że po sztandarowym programie  plus, który ‘upchnięto’ w finansach publicznych, pozostałe na razie nie są wprowadzane w życie. Kwota wolna od podatku, pomoc dla frankowiczów i obniżka wieku emerytalnego. Wg rządu (lub prezydenta), wymienione obietnice ulegają zmianom , wymagają konsultacji itd. itd. Fitch docenił brak upolitycznienia RPP, rozumianego (w mojej ocenie) jako podporządkowywanie polityki finansowej oczekiwaniom rządu lub PiS.

Wspomniane wyżej dwie oceny, to przejaw sporego zaufania ze strony Fitch’a. Rząd nie wycofał się z realizacji obietnic i premier Szydło często to powtarza. Nikt z rządu jak na razie oficjalnie nie ogłosił, że porzucony jest pomysł pomocy frankowiczom w takiej skali jak to obiecał prezydent. Obniżenie wielu emerytalnego było przez premier Szydło niedawno potwierdzone. Jedynie podniesienie kwoty wolnej od podatku będzie ograniczone.

Rozumiem, że Fitch grzecznościowo potraktował RPP. Ja proponuje zauważyć, że wybór członków RPP był dość jednostronny, co nie oznacza oczywiście że nowi członkowie nie staną na wysokości zadania w chwilach próby. Jak na razie życie nie zmusiło członków RPP do konfrontacji z gremiami politycznymi które ich wybrały.

Fitch podkreśla, że od wyborów nasza polityka gospodarcza stała się mniej przewidywalna, co jest spory prztyczkiem pod adresem rządu.

Agencja Fitch nie podziela też optymizmu rządu co do redukcji deficytu finansów publicznych i długu publicznego od 2018 r.

Zapewne przez kilka najbliższych dni członkowie rządu będą się w mediach chwalić oceną agencji Fitch. Obawiam się, że w zaciszu gabinetów tej radości już nie będzie. Ocena Fitch jest jednoznaczna i rząd powinien ją potraktować poważnie. Jeżeli tylko polski rząd przekroczy deficyt finansów publicznych (górna granica 3%) lub zdecyduje się na działania niebezpieczne dla gospodarki, to ocena i perspektywy będą pogorszone.

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Gospodarka. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.