Francja. Państwo przesocjalizowane ze źle kierowanym wsparciem.

Protest żółtych kamizelek robi wrażenie. Determinacja, ostre i naładowane emocjami wypowiedzi protestujących. Wiele z wypowiedzi, jakie odnotowałem, dotyczy wynagrodzeń i poziomu życiu. Ludzie pełni są pretensji do władzy o zbyt niskie wynagrodzenia i emerytury, rosnące koszty życia, faworyzowanie bogatych itd.

Spojrzałem więc na liczby i z przykrością musze powiedzieć, że we Francji nie tyle jest problem z niskimi wynagrodzeniami i biedą, co raczej ze źle funkcjonującą redystrybucją. Niestety obywatele żadnego państwa, w tym Francji, nie chcą słyszeć o racjonalniejszym wykorzystaniu pomocy państwa. To oznaczałoby odebranie/zredukowanie jednym, by dać bardziej potrzebującym. Tylko podwyżki i koniec.

Francja jest państwem o najwyższym udziale wydatków klasyfikowanych jako social protection w relacji do PKB w UE. Kategoria ta obejmuje, oprócz standardowego wsparcia ludności uboższej i bezrobotnych, m.in. system rentowo-emerytalny. Klasyfikowanie systemy emerytalnego do social protection może kogoś dziwić. I niesłusznie. Powodem są wymuszone transfery (składki emerytalne w systemie ‘państwowym’) oraz to, że systemy emerytalne pełne są elementów polityki socjalnej. Chodzi o przywileje emerytalne, uzupełnienie emerytur minimalnych itd.

Social protection w relacji do PKB, w przypadku Francji, to aż 34% w 2016 r. (Eurostat kilka dni temu opublikował analizę krajów UE). Średnia w UE to 28,2%. Francja jest też liderem pozycji wydatki general government w relacji do PKB 56,5% (dane dla 2017 r.; średnia dla UE 45,8%). General government to całość wydatków publicznych, w tym social protection. Jeżeli więc w takim kraju są biedni i wykluczeni  w skali jaką sugerują protestujący Francuzi to oznacza, że polityka społeczno-gospodarcza wymaga zmian, a nie zwiększania skali wsparcia (czytaj: redystrybucji).

Wątpliwy jest też argument, że przyczyną problemów są tzw. bogaci. Francja ma bardzo przeciętny, jak na warunki UE wskaźnik Gini’ego. I nie o obciążanie podatkami bogatych tu chodzi. Przy tej skali redystrybucji, trzeba obciążyć różnymi daninami wynagrodzenia przeważającej większości Francuzów. Z samych tzw. bogatych tyle się nie wyciśnie.

Słuchając płomiennych wypowiedzi niektórych protestujących, z przykrością muszę powiedzieć, że ich diagnozy dalekie są od prawdy. Kto jak kto, ale Francuzi powinni spojrzeć na składniki i skalę redystrybucji, w tym socjalnej, i z części z niej zrezygnować lub przynajmniej z uczynić bardziej efektywną.

Ilustracja pochodzi z opracowania:

Share of EU GDP spent on social protection slightly down (191/2018 – 12 December 2018).

https://ec.europa.eu/eurostat/documents/2995521/9443901/3-12122018-BP-EN.pdf/b6764f92-e03e-4535-b904-1fdf2c2d4568

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Opinie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.