Rynek TFI w marcu, cz 1

W marcu w aktywach funduszy inwestycyjnych padły kolejne rekordy. Wg stanu na koniec miesiąca, aktywa funduszy przekroczyły 117,3 mld pln. Nominalny wzrost w ciągu miesiąca sięgnął aż o 9,6 mld pln (!). Przy czym wg firmy Analizy Online na saldo wpłat i umorzeń 4,7 mld pln. Saldo to jest szacunkiem, ponieważ nie wszystkie TFI upubliczniają informacje o saldzie wpłat i umorzeń dla swoich funduszy. Przypomnę, że wspomniana firma do wyliczenia tegoż salda stosuje benchmarki dla poszczególnych typów funduszy. Są to przeciętne stopy wzrostu w poszczególnych miesiącach. Mając informację o nominalnym wzroście i wzroście bechmarków, można oszacować o ile wzrosła wartość funduszy z tytułu wzrostu rynkowej wartości instrumentów finansowych, a o ile z tytułu salda wpłat i umorzeń. A wracając do wzrostu wartości funduszy, to w obydwu przypadkach mamy do czynienia z rekordami. Przyjmując liczbę osób związanych rynkiem funduszy jaką podawałem w poprzednim opracowaniu, to okazuje się że każdy uczestnik dodatkowo zainwestował w funduszach ok. 2 tys. pln.

W funduszach akcyjnych (akcje polskie) trzymamy, wg struktury aktywów na koniec marca, 21,6% oszczędności. To właśnie ten segment przyczynił się aż w 42% do wzrostu wartości  oszczędności w funduszach inwestycyjnych. Przypomnę, że wg stanów na koniec miesiąca (mowa o marcu i lutym) WIG wzrósł aż o 10,8%. Osobom które nie obserwują polskiej giełdy, przypomnę że tak duży wzrost w ciągu miesiąca to rzadkość nawet jak ma cztery ostatni lata koniunktury. Wzrost jest tym bardziej godny podkreślenia, że na przełomie lutego i marca miała miejsce krótkoterminowa korekta. Warto to porównać do maja ubiegłego roku (WIG spadł o 9,9% wg stanów ma koniec maja i kwietnia) kiedy inwestorzy niemal natychmiast zareagowali ograniczeniem inwestycji na zmianę koniunktury giełdowej. Na odzyskanie odwagi w inwestycjach czekaliśmy wtedy dwa miesiące. Tymczasem obecnie Polacy kompletnie się nie przejęli krótkim dramatem na GPW w Warszawie i inwestowali na potęgę. Z całą pewnością przyczyniły się do tego krajowe dane makroekonomiczne, które są rzeczywiście świetnie (mowa o okresie zimowym). Jestem przekonany, że w kwietniu może się sytuacja  w funduszach powtórzyć. Ciekawe jest też skąd te pieniądze? Poza źródłami spoza rynku funduszy (mniej na lokaty niż planowano), analiza zmian WAN poszczególnych grup funduszy wskazuje, że zaczynamy przenosić pieniądze z innych funduszy na fundusze akcyjne.

Średnia wartość wzrostu odnotowana przez fundusze akcyjne to 8,1% w ciągu jednego miesiąca. Muszę przyznać, że większość akcyjnych funduszy odnotowała wzrost 7% i większy. AIG Małych i Średnich Spółek osiągnął wzrost 15,3%, a PKO/CS Akcji Małych i Średnich Spółek aż 16,4%. Trzeba przyznać, że fundusze oparte na małych i średnich firmach osiągały często najwyższe wzrosty, co nie oznacza że każdy.

Udział funduszy zrównoważonych na koniec marca to niemal 28%, ale do wzrostu wartości ogółem funduszy przyczyniły się w aż 30%. Przypomnę, że – w uproszczeniu – do tej grupy funduszy zaliczamy te które mogą inwestować na rynku akcji oraz na rynku instrumentów stabilniejszych (np. obligacje) w proporcji 50%/50%. W rzeczywistości, proporcje te mogą ulegać znacznym wahaniom. Według moich szacunków saldo wpłat i umorzeń dla tej grupy funduszy  wyniosło prawie 1,2 mld pln (nominalny wzrost w marcu – 2,8 mld pln), co jest wynikiem niemal identycznym jak podawany przez Analizy Online. Z wyliczeń wynika również, że ogromne zainteresowanie tą grupą funduszy wynika ze znacznego udziału akcji i specyficznego poczucia bezpieczeństwa jaką ma dawać w opinii inwestorów możliwość błyskawicznego „przeskoczenia” w obligacje. Otóż takie „przeskoczenie” nie zawsze może być błyskawiczne, a w przypadku funduszy o udziale akcji „nie mniej niż….” dość ograniczone.

Fundusze z tej grupy (oparte na rynku krajowym) dawały średni wzrost na poziomie 5,5% w marcu. Na uwagę zasługuje Noble Fund Mieszany, aż 8,1% wzrostu i SEB 1 – 7,5% wzrost. Dla tego ostatniego to znaczny sukces, bo od wielu miesięcy TFI SEB traci powoli udział w rynku.

Udział funduszy stabilnego wzrostu powoli spada w strukturze oszczędności w funduszach inwestycyjnych (22,7% w marcu). Struktura inwestycyjna tych funduszy to 20% akcji i 80% papierów wartościowych. W rzeczywistości udział akcji może być nieco większy.  Wobec świetnej koniunktury na giełdzie spada nasze zainteresowanie tymi funduszami. Saldo wpłat i umorzeń wciąż jest dodatnie (ok. 100 mln pln w marcu), ale spada od kilku miesięcy. Analizując roczne stopy zmian widać, że podana struktura (20/80) jest dość sztywna i fundusze z tej grupy są dość konserwatywne. I dobrze. Pozwala to utrzymywać wzrost roczny rzędu 15% (odchylenie standardowe – ok. 5%). Wydaje mi się, że dzieje się coś niedobrego jeżeli inwestorzy pogardzają już taką stopą wzrostu i konserwatyzmem w inwestowaniu. Dla porównania przypomnę, że wg NBP przeciętna roczna lokata bankowa daje 3,2%. Nieco więcej dają papiery dłużne Skarbu Państwa.

W tej grupie funduszy na szacunek zasługują osiągnięcia funduszy z grupy CU, AIG, IDEA (dawne GTFI), PZU i SEB (oj, wygląda na to że SEB musi popracować na marketingiem; wymieniam ich już drugi raz).

Spada nominalna wartość funduszy polskich papierów dłużnych. Biorąc pod uwagę powyższe informacje (tzn. fundusze stabilnego wzrostu), nie może to dziwić. Od siebie dodam jednak, że obok świetnych i konkurencyjnych wyników  innych grup funduszy, osiągane roczne stopy raczej rozczarowują. Średnia 3,4% to kiepski wynik. Tzw. osoba fizyczna kupując rok temu na ślepo obligacje detaliczne, osiągnęłaby lepszy wynik może nawet o 1%. Pozwolę sobie na uwagę, że jeżeli ktoś (tzn. TFI) zatrudnia zawodowych analityków, to wynik średni i niższy powinien zachęcić do przejrzenia polityki inwestycyjnej z ostatnich 12 miesięcy. Na blisko 30 działających w tej grupie od roku funduszy, prawie połowa miała wyniki na poziomie średniej i niższe.

Wyniki roczne w przedziale od 4% do 5% osiągnęły fundusze z TFI: AIG, BZ WBK AIB, ING, Pioneer, PKO i Skarbiec.

Lepsze osiągnięcia odnotowały fundusze rynku pieniężnego (lokują w depozyty bankowe lub instrumenty rynku pieniężnego). Ich udział jest większy niż funduszy polskich papierów dłużnych, ale również spada. Spada wolniej, pewnie dlatego że osiągana roczna stopa jest minimalnie lepsza, ale przede wszystkim tylko jeden z funkcjonujących rok funduszy miał roczną stopę wzrostu poniżej 3%. Charakterystyczne dla tej rodziny funduszy jest silne skupienie wyników wokół średniej (3,5%). Wyniki minimalny i maksymalny to odpowiednio: 2,8% i 4,2%.

TU liderami są fundusze z TFI: AIG, Legg Masson, DWS, IDEA (ich dwa fundusze miały najlepszy i najgorszy wynik), KBC, Union Investment.

 

W opracowanie wykorzystałem materiały z Analizy Online i Money.pl

Marek Żeliński, kwiecień 2007

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Finanse osobiste. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.