Epidemia powodem rezygnacji z zakupów odzieży i obuwia. Ucieczka do internetu.

Dane makroekonomiczne publikowane przez GUS czyta się teraz z zaciekawieniem i wypiekami na twarzy. Na koniec tygodnia GUS zaserwował nam dane dotyczące sprzedaży detalicznej za kwiecień. Ograniczę się do analizy sprzedaży detalicznej w sklepów handlujących tekstyliami, odzieżą i obuwiem. Ta grupa towarów świetnie pokazuje jak przeogromny wpływ na działanie podmiotów gospodarczych miały decyzje organów państwowych i nasze obawy o własne zdrowie.

Na wstępie dodam, że GUS urozmaicił dane o sprzedaży detaliczne, informacjami o udziale sprzedaży internetowej. Niestety, ta nowość dotyczy tylko miesięcy z 2020 r. Początkowo chciałem, na podstawie powszechnie dostępnych analiz i opracowań, uzupełnić podział za 2019, ale zrezygnowałem z powodu rozbieżności danych. Wyniki analiz sprzedaży detalicznej i jej kanałów (w tym przez internet) są nazbyt rozbieżne. 

Już dane GUS za marzec (publikowane w II połowie kwietnia) pokazały, jak mocno restrykcje związane z wirusem uderzyły w sprzedaż odzieży i obuwia. Ale to był tylko wstęp do tego co zobaczyliśmy w kwietniu. Sprzedaż detaliczne w tej grupie towarów stanowiła niewiele ponad 1/3 sprzedaży z kwietnia 2019 r.

W poszczególnych grupach towarów, sprzedaż odzieży i obuwia, wykazała największy spadek. Co ciekawe, wirus nie odbił się aż tak tragicznie na grupie meble i artykuły RTV/AGD. Wyjaśnień jest wiele i czołowym chyba wcale nie jest nasza obawa o pracę i pieniądze, czyli wstrzymywanie wydatków. Wraz z wprowadzaniem ograniczeń, skupiliśmy się na towarach niezbędnych, starając się unikać zbędnego poruszania się poza miejscem zamieszkania. Zamknięto galerie handlowe. Sprzedawcy zamknęli szereg sklepów z obawy o spadek popytu. Celem była redukcja kosztów.

Drugą ciekawostką jest przeniesienie zakupów odzieży i obuwia do internetu. Klienci, którzy bali się wyjścia do sklepu lub im uniemożliwiono zakup ‘fizyczny’, szukali ratunku w zakupach przez internet. W efekcie sprzedaż ‘fizyczna’ w kwietniu 2020 spadła 6-7 krotnie w porównaniu w kwietniem 2019 r. Możemy więc sobie wyobrazić w jak tragicznej sytuacji jest część sprzedawców detalicznych. Udział sprzedaży internetowej w sprzedaży analizowanej grupy towarów stanowił w okresie styczeń-kwiecień 2020 r. odpowiednio: 17,1%, 17,%, 35,6% i 61,3%.

Pocieszeniem jest to, że tzw. odmrożenie gospodarki w maju przywraca sprzedaż detaliczną odzieży i obuwia na szerszą skalę. Powrót do sprzedaży na poziomie marca’20, to minimum jakiego możemy oczekiwać.

O marekzelinski

Marek Żeliński. Ekonomista z wykształcenia. Zawodowo związany jestem z sektorem bankowym.
Ten wpis został opublikowany w kategorii Opinie. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.